"świetnie chodzi"

wszystko co dotyczy silnika i jego bliskich okolic.

Moderatorzy: Matka prEvka, galtom, parrot, HOYNA, 0jciec Prezes, Ladapis

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

"świetnie chodzi"

Post autor: mastodon » wt 05 lis, 2013

Kupiłem PREVIÊ…

Minęło trochę czasu… walka z naprawą… sprzedający twierdził, że przepustnica niedomaga - faktyczni lecz to niestety nie wszystko…

W końcu nadszedł moment by otworzyć silnik …oto co pokazał:

Obrazek

Ktoś grzebał chyba majzlem!

Obrazek

Płytki szlifowane …prawdopodobnie szlifierką …po co wydawać pieniądze na nowe :/

Obrazek

Panewka, kieliszek - zwał jak zwał… po lewej nowa, po prawej wyciągnięta z silnika - komentarz zbędny.

http://oberza.net/previa/s4.jpg

Wałek rozrządu - zniszczony… do wyrzucenia.

http://oberza.net/previa/s5.jpg





Sprzedawco… takie rzeczy wychodzą prędzej czy później. Podobnie jak rachunek za naprawę. Czy zechcesz zatem honorowo zapłacić za to? Nie licząc czasu (miesiące) na dochodzenie do usterki, zmarnowanego paliwa (30L/100km) i nerwów …bo przecież zarzekałeś się, że wszystko jest tip top.


Ryzyko? Reputacja na tym forum …Twoja.

:/

Mikaell
Previanin
Previanin
Posty: 157
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012
Lokalizacja: MysiadÂło/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mikaell » wt 05 lis, 2013

Orzeszku! Grubo!
Troszkę nieuważnie śledzę... Rozbierasz z ciekawości stary silnik?
Czy jednak go remontujesz?
Bo chyba kupowałeś "nowy" w Krakowie?
Nie dał się zamontować??

Pozdrawiam
Michał

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: mastodon » śr 06 lis, 2013

Witam.

Silnik zakupiony okazał się niepasującym. Inna przepustnica i inne detale. Zatem posłużył jako dawca do remontu starego.

Jak juz pisałem... czas na dochodzenie do tego co jest nie tak wydłuża się w miesiące. W tym czasie pokonałem jakieś 200-300km. Zatem jest tak jakbym auta nie miał.

Po wszystkich juz nakładach finansowych jedynym sensownym wyjściem jest dokończenie tego raz, a dobrze.

...a to są tysiące złotych.

RUMCAJS
Previanin
Previanin
Posty: 484
Rejestracja: ndz 16 sty, 2011
Lokalizacja: Ludwin

Re: "świetnie chodzi"

Post autor: RUMCAJS » śr 06 lis, 2013

mastodon pisze:Kupiłem PREVIÊ…

Sprzedawco… takie rzeczy wychodzą prędzej czy później. Podobnie jak rachunek za naprawę. Czy zechcesz zatem honorowo zapłacić za to? Nie licząc czasu (miesiące) na dochodzenie do usterki, zmarnowanego paliwa (30L/100km) i nerwów …bo przecież zarzekałeś się, że wszystko jest tip top.


Ryzyko? Reputacja na tym forum …Twoja.

:/
Prześledziłem wszystkie Twe posty.
Winy klubowicza z Krakowa nie potwierdzam!.
Za co miałby płacić?
Auto ma swe lata, tak czy nie!
Jeśli to miałby być strucel i Tomek by o tym wiedział raczej w klubie by jej nie sprzedawał!
Piszesz że silnik nie trzyma kompresji, to już znak że coś z głowicą.
Skoro szklanka i płytka są uszkodzone, to musiały dawać znać o sobie.
Ucho powinno to odnotować.
Wracając do silnika z Japonii to dziwi mnie stwierdzenie że nie pasuje!
Osprzęt od starego silnika się przekłada i nie ma problemu.
Przerabiałem ten temat więc wiem.
Zmień mechanika i po kłopocie.
Reputację zostaw w spokoju bo to nie ta droga!
Po prostu z autem trzeba rozmawiać i czuć to nie jest wół roboczy.!
Przełóż Osprzęt przy silniku i na pewno będzie pasować.
Porady na forum są pomocne tylko trzeba zapytać.
Pozdrawiam I życzę powodzenia w przekładce silnika taniej wyjdzie niż naprawa starego!

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: "świetnie chodzi"

Post autor: mastodon » śr 06 lis, 2013

RUMCAJS pisze:
mastodon pisze:Kupiłem PREVIÊ…

Sprzedawco… takie rzeczy wychodzą prędzej czy później. Podobnie jak rachunek za naprawę. Czy zechcesz zatem honorowo zapłacić za to? Nie licząc czasu (miesiące) na dochodzenie do usterki, zmarnowanego paliwa (30L/100km) i nerwów …bo przecież zarzekałeś się, że wszystko jest tip top.


Ryzyko? Reputacja na tym forum …Twoja.

:/
Prześledziłem wszystkie Twe posty.
Winy klubowicza z Krakowa nie potwierdzam!.
Za co miałby płacić?
Auto ma swe lata, tak czy nie!
Jeśli to miałby być strucel i Tomek by o tym wiedział raczej w klubie by jej nie sprzedawał!
Piszesz że silnik nie trzyma kompresji, to już znak że coś z głowicą.
Skoro szklanka i płytka są uszkodzone, to musiały dawać znać o sobie.
Ucho powinno to odnotować.
Wracając do silnika z Japonii to dziwi mnie stwierdzenie że nie pasuje!
Osprzęt od starego silnika się przekłada i nie ma problemu.
Przerabiałem ten temat więc wiem.
Zmień mechanika i po kłopocie.
Reputację zostaw w spokoju bo to nie ta droga!
Po prostu z autem trzeba rozmawiać i czuć to nie jest wół roboczy.!
Przełóż Osprzęt przy silniku i na pewno będzie pasować.
Porady na forum są pomocne tylko trzeba zapytać.
Pozdrawiam I życzę powodzenia w przekładce silnika taniej wyjdzie niż naprawa starego!
Witam.

Dziękuję przede wszystkim za poświęcenie uwagi.
To czy potwierdzasz winę, czy nie… nie ma znaczenia. Rozumiem, że możecie się osobiście znać itp. W tym nic złego nie ma. Jednakże nie jesteś (z pełnym szacunkiem) "Sądem", czy autorytetem najwyższym by wydać osąd z którym ktoś ma się zgadzać. Poza tym sprawa nie dotyczy Ciebie.
Piszę tu dlatego, ponieważ tu zaczęła się moja przygoda z Previą w ogóle.

Auto ma swe lata - racja. Lecz sprzedający może powiedzieć przy zawieraniu transakcji - Panie, nie wiem nic co w tym aucie jest. Bierzesz to na swoją odpowiedzialność. Może także (w moim przypadku) powiedzieć… przepustnica brudna, reszta jest OK. Czy to zatem nie jest przynajmniej wprowadzeniem w błąd? Wiem jedno… sprzedaję=odpowiadam. Jeżeli nie wiem co sprzedaję, to mówię, że nie wiem. Proste.

"Jeśli to miałby być strucel i Tomek by o tym wiedział raczej w klubie by jej nie sprzedawał!" - Miło ale …gdyby babcia miała wąsy.

Nie trzymanie kompresji itp. ...ja nie jestem mechanikiem, ja się na tym nie znam. Ja kupuję pojazd. Mogę natomiast znać się dla przykładu na lodówkach… a sprzedając z uszkodzonym agregatem, to mówię jak jest albo wpuszczam klienta w maliny.

Z autem nie rozmawiam. Do auta wsiadam i chcę jechać. Auto to nie wól roboczy - zgoda, to jest auto.

Jeżeli przerabiałeś temat to miło, że się tym dzielisz lecz nic tym nie wnosisz do sprawy.

Porady Są pomocne… dodam, że bardzo miłe ale to też nie ma związku z tematem.



Tak więc… sprawa zaczyna się i kończy na tym, że sprzedano mi auto w przekonaniu, że jest sprawne prócz przepustnicy.

Oczywiście to jest tylko dyskusja… zapraszam Wszystkich do niej. Chcę zwrócić Waszą uwagę. Mi pozostaje niesmak w tej chwili. Nie oznacza to, że będę "molestował" sprzedającego. Opisuję co zaszło. Gdyby wiedział co sprzedał i w jakim stanie, to być może nie doszło by do transakcji i tyle. Gwarantował przedstawiony stan, który różnił się od faktycznego.

Pozdrawiam
Miłosz

Awatar użytkownika
grzechoo
Previanin
Previanin
Posty: 360
Rejestracja: pn 15 cze, 2009
Lokalizacja: KrakĂłw
Kontakt:

Post autor: grzechoo » śr 06 lis, 2013

mógł równie dobrze nie wiedzieć, co się podziało w silniku, czasami następny właściciel weryfikuje dopiero błędy mechaników poprzednich właścicieli, no cóż, ja jak kupiłem prevkę, też po czasie okazało się, że kilka rzeczy było nie tak jak obiecywał sprzedający, ale pamiętajmy też, że te auta to "wynalazki" i mają swoje lata
[you], szukasz nowych czĂŞÂści do Swojej Prevki?
Wal na PW, coÂś wykombinujemy.

Humek
Previanin
Previanin
Posty: 526
Rejestracja: ndz 16 sty, 2011
Lokalizacja: CiechanĂłw
Kontakt:

Post autor: Humek » śr 06 lis, 2013

Auto 21 letnie ponad 300tys przebiegu, ludzie umierają a auto nie ma prawa się zepsuć, nie chcę być stroną w sporze. Co do niepasującego silnika jest różnica w małych szczegółach -od strony kierowcy różni się przepustnica, czasem kolektor dolotowy nie ma miejsca na 5 wtryskiwacz tak nawiasem wyjaśniam czemu jest dodatkowym 5 wtryskiwaczem- jest odpowiedzialny za ssanie tak zwany wtryskiwacz rozruchowy, i po drugiej stronie kolanem wodnym gdzie jest 2 lub 3 miejsca na czujniki temperatur - nie zawsze, bądź co bądź to szczegóły które może ty może twój mechanik nie był w stanie ogarnąć. Sprzedawca był u mnie tym autem nadmieniam że to w sumie 800 km w obie strony. Kupiłeś auto którym przejechałeś max 300 km, wiesz może wina leży po twojej stronie skatowałeś auto na samym starcie znam magików co nowy sprzęt zajeżdża w jeden dzień :twisted: , nie zdziwił bym się że jesteś jednym z nich.

ps. Proszę Admina o usunięcie tematu. Jeżeli masz coś do zarzucenia sprzedawcy to najpierw spójrz w lustro i zobaczysz nadętego NARCYZA.
opcja szukaj to skarbnica informacji

Mikaell
Previanin
Previanin
Posty: 157
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012
Lokalizacja: MysiadÂło/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mikaell » śr 06 lis, 2013

Nie bardzo rozumiem rozumowanie, z którego wynikałoby, że "Narcyz"*/ nie ma prawa czynić zarzutów sprzedawcy.
Nie chciałbym przesądzać kto ma rację, ale nie wydaje mi się na pierwszy rzut oka aby rzeczone zarzuty były całkiem bezzasadne...
Gupia sprawa. Nie wiemy co sprzedawca wiedział o aucie i czy coś ukrywał świadomie, czy zachwalał w dobrzej wierze.
Jak to mówili - chcesz stracić kumpla, sprzedaj mu samochód.

*/ nb. nie odniosłem wrażenia, iż kolega Mastodon patrząc w lustro widzi narcyza.

Pzdr
Michał

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: mastodon » śr 06 lis, 2013

Humek pisze:Auto 21 letnie ponad 300tys przebiegu, ludzie umierają a auto nie ma prawa się zepsuć, nie chcę być stroną w sporze. Co do niepasującego silnika jest różnica w małych szczegółach -od strony kierowcy różni się przepustnica, czasem kolektor dolotowy nie ma miejsca na 5 wtryskiwacz tak nawiasem wyjaśniam czemu jest dodatkowym 5 wtryskiwaczem- jest odpowiedzialny za ssanie tak zwany wtryskiwacz rozruchowy, i po drugiej stronie kolanem wodnym gdzie jest 2 lub 3 miejsca na czujniki temperatur - nie zawsze, bądź co bądź to szczegóły które może ty może twój mechanik nie był w stanie ogarnąć. Sprzedawca był u mnie tym autem nadmieniam że to w sumie 800 km w obie strony. Kupiłeś auto którym przejechałeś max 300 km, wiesz może wina leży po twojej stronie skatowałeś auto na samym starcie znam magików co nowy sprzęt zajeżdża w jeden dzień :twisted: , nie zdziwił bym się że jesteś jednym z nich.

ps. Proszę Admina o usunięcie tematu. Jeżeli masz coś do zarzucenia sprzedawcy to najpierw spójrz w lustro i zobaczysz nadętego NARCYZA.
…koledzy?
…ilu Was jeszcze jest w "pakcie"?
…nie ma znaczenia żadne 800 czy milion km.

Treść niewygodna więc "najrozsądniej" usunąć temat. Zatem Admin okaże się być jednym z Was lub jednym z Nas.

Rozumiem, nie potrafisz przyjąć tego co piszę i ujmujesz się za kumplem …to ludzkie. Ale to i tak nie zmienia nic w sprawie samego auta.

Poza tym pokazuję fakty z fotografiami. Natomiast Ty starasz się dewaluować kompetencje mechanika, który tylko spełnia usługę za pieniądze. To nie jest mój kumpel. To jest facet który zarabia pieniądze wydane przeze mnie w tym przypadku.

Dodam… Twoja ewentualna sympatia lub jej brak w stosunku do mnie nie ma dla mnie znaczenia. To jest forum. To jest dyskusja. Skoro jest Ci nie wygodna, to nie czytaj i nie pisz.

Pozdrawiam

P.S. Mam fajne lustro i podoba mi się to co w nim widzę.

[ Dodano: Sro 06 Lis, 2013 ]
grzechoo pisze:mógł równie dobrze nie wiedzieć, co się podziało w silniku, czasami następny właściciel weryfikuje dopiero błędy mechaników poprzednich właścicieli, no cóż, ja jak kupiłem prevkę, też po czasie okazało się, że kilka rzeczy było nie tak jak obiecywał sprzedający, ale pamiętajmy też, że te auta to "wynalazki" i mają swoje lata
Racja… w tym właśnie rzecz i do tego zmierzam... mógł nie wiedzieć. Zatem nie powinien gwarantować, że jest OK.

[ Dodano: Sro 06 Lis, 2013 ]
Mikaell pisze:Nie bardzo rozumiem rozumowanie, z którego wynikałoby, że "Narcyz"*/ nie ma prawa czynić zarzutów sprzedawcy.
Nie chciałbym przesądzać kto ma rację, ale nie wydaje mi się na pierwszy rzut oka aby rzeczone zarzuty były całkiem bezzasadne...
Gupia sprawa. Nie wiemy co sprzedawca wiedział o aucie i czy coś ukrywał świadomie, czy zachwalał w dobrzej wierze.
Jak to mówili - chcesz stracić kumpla, sprzedaj mu samochód.

*/ nb. nie odniosłem wrażenia, iż kolega Mastodon patrząc w lustro widzi narcyza.

Pzdr
Michał
Dziękuję za wpis…

Nie wiemy co wiedział, a czego nie. Wiem ja oraz kolega i moja córka, którzy byli przy zakupie, że sprzedawca zgłaszał usterkę tylko przepustnicy.

Mógł zupełnie nic nie mówić prócz - NIE WIEM. Wówczas byłaby to tylko moja odpowiedzialność.

Co do narcyza i lustra… Patrzę w nie… mam ich kilka (te w sypialni jest wyborne) i jestem przekonany podobnie jak Małżonka, że odbicie jest wyborne ;)

RUMCAJS
Previanin
Previanin
Posty: 484
Rejestracja: ndz 16 sty, 2011
Lokalizacja: Ludwin

Post autor: RUMCAJS » czw 07 lis, 2013

mastodon pisze: Poza tym pokazuję fakty z fotografiami. Natomiast Ty starasz się dewaluować kompetencje mechanika, który tylko spełnia usługę za pieniądze. To nie jest mój kumpel. To jest facet który zarabia pieniądze wydane przeze mnie w tym przypadku.
Prześledź Forum a dowiesz się prawdy o mechanikach.
Do Previi potrzebny znawca, nie byle jaki mec-has.
Nie jeden szuka silnika pod maską.
Przykład silnik z Krakowa gdzie stwierdził że się nie nadaje.
My wszyscy wiemy że trzeba poprzekładać ze starego osprzęt.
To czy znamy się z Tomkiem to niema znaczenia w tej kwestii.
Weź silnik z Krakowa przeżuć osprzęt ze starego silnika zamontuj i ciesz się autem.
O co kruszyć kopię.
Nic to nie da szkoda czasu na głupoty.
Sam sprzedałem auto rok temu a nabywca do dziś do mnie dzwoni o radę.
Ostatni telefon z 01-11-2013 bo kierowca połamał kluczyk(scyzoryk) a następny nie chce odpalić zapomniał przełożyć immobilizer.
życzę powodzenia w przekładce silnika i zadowolenia z jazdy.

Tomek Kraków
Previanin
Previanin
Posty: 944
Rejestracja: śr 16 sty, 2008
Lokalizacja: Galicja

Post autor: Tomek Kraków » czw 07 lis, 2013

Miłosz jak dobrze rozumię czekałeś na moją wypowiedź w tym temacie lekceważąc innych forumowiczów którzy wypowiadają się niezgodnie z twoimi oczekiwaniami obrażasz ich .
Bicie piany na forum i obrażanie mnie niebardzo ci wychodzi . Następna sprawa to próba dzielenia forum na innch i na nas , informuje cię że niema innych i nas jesteśmy tylko my i ty do nich też się zaliczasz . To są relacje twojej strony poparte zdjęciami po uszkodzeniu które nie jest wadą ukrytą i stać się mogło także mnie w trakcie mojego krótkiego użytkowania ( samochód odkupiłem w marcu a ty kupileś w czerwcu , więc miałem go około trzy miesiące i przejechałem około 2500 km).W trakcie kupna mówiłem iż wziołem samochód od znajomego który chciał samochód zezłomować ( tak się robi wszędzie na świecie za starymi samochodami i nie przewidywał że jest tylu amatorów kupna na tak stare auto ), uznałem że ten samochód jest warty zachodu .Fakt trzeba poświęcić mu trochę czasu i funuszy aby doprowadzić go do świetności .
1. Jak kupowałeś auto wszystko to co powiedziałem było prawdą , więc niepotrafiłem przewidzieć iż nie regulując zaworów będziesz użytkować samochód co nadmierne luzy na szklanch zaworowych spowodują rozpadnięcie się rantów szklanki i wypadnięcie płytki w którą udeżał wałek robiąc wgłębienia w głowicy ( to jest twój maizel ).
Po kupnie samochodu wypada wymienić olej, sprawdzić luzy zaworowe które było słychać w trakcie kupna i o tym rozmawiałem z tobą przy twoim koledze .
Niewiem czy wiadame ci są pojęcia :
złużycia materiału ! ( w tym wypadku zwiększenia luzów zaworowych ).
udarowść ! (czyli uderzanie wałka rozżądu o płytkę ) .
zmęczenie materiału ! ( uderzenia wałka w płytkę spowodowały wyłamania przez płytkę rantów szklanki i w efekcie wypadnęcie płytki a później uderzenia wałka o płykę ).
twój maizel ! ( weź płytkę ustaw ją w pionie na głowicy i uderz młotkiem a zobaczysz jak robisię wgłębienie , kilkukrotne uderzwenie spowoduje wgłębienia pokazane na tym zdjęciu zamieszczonym przez ciebie ).
2. To że nie pytasz jak coś zrobić to mogę zrozumieć brakiem wiedzy technicznej ( mechaniki samochodowej ) ale że nie słuchasz to jest tylko twoja wina . W trakcje kupna wydawało mi się że jesteś człowiekiem który jest warty tego samochodu i że będziesz wiedział jak się nim zająć . Jak bardzo się pomyliłem !
3. Twoje zażuty po 4 miesiącach posiadania samochodu są jakieś chore pomijając samochód ma 21 lat i przebieg około 300 000 km iż instalacja gazowa działała więc skąd te 30l/100km benzyny , to że przejechałeś 200- 300 km to też jest dziwne bo choćby to że Kraków - Rybnik jest 128 km najkrótszą drogą i sugerujesz że po kupnie nie jeździłeś no trchę dziwne !
4. Tak jak mówili inni forumowicze każdy silnik pasuje różni się tylko osprzętem i należy go wymienić w całości i cieszyć się jazdą .
5. Najważniejsze ! granie na uczuciach innych takimi postami jest nie stosowne tym bardziej wyciągniecie od sprzedającego rekompensaty finasowej za swoją niwiedzę i ujmowanie honorami jest strzałem poniżej pasa.
6. Teraz odemnie Miłosz z przykrością muszę stwierdzić iż jesteś dziwnym człowiekiem i nie zasługujesz na Previe ba na żaden samochód bo każdy okaże się kawałkiem złomu a sprzedawca w tym wypadku ja wrogiem publicznym NR1 ( oczywiście dla ciebie ) . na forum działam już długo i ludzie którzy mnie poznali mają zgoła inne zdanie ( prawdomówność i uczciwość ). Ty jesteś króko i piszesz takowe bezpodstawne zarzuty mogą spowodować tylko zepsucie opini tobie . Po próbie rozmowy telefonicznej przeze mnie niestety nie odbierasz ba nie oddzwaniasz ( jak nie masz możliwości zadzwonić to choć odbieraj ! ) .

Post jest pisany po to aby zamkąć ten temat i wyjaśnić całą prawdę.

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: mastodon » czw 07 lis, 2013

Tomek Kraków pisze:Miłosz jak dobrze rozumię czekałeś na moją wypowiedź w tym temacie lekceważąc innych forumowiczów którzy wypowiadają się niezgodnie z twoimi oczekiwaniami obrażasz ich .
Bicie piany na forum i obrażanie mnie niebardzo ci wychodzi . Następna sprawa to próba dzielenia forum na innch i na nas , informuje cię że niema innych i nas jesteśmy tylko my i ty do nich też się zaliczasz . To są relacje twojej strony poparte zdjęciami po uszkodzeniu które nie jest wadą ukrytą i stać się mogło także mnie w trakcie mojego krótkiego użytkowania ( samochód odkupiłem w marcu a ty kupileś w czerwcu , więc miałem go około trzy miesiące i przejechałem około 2500 km).W trakcie kupna mówiłem iż wziołem samochód od znajomego który chciał samochód zezłomować ( tak się robi wszędzie na świecie za starymi samochodami i nie przewidywał że jest tylu amatorów kupna na tak stare auto ), uznałem że ten samochód jest warty zachodu .Fakt trzeba poświęcić mu trochę czasu i funuszy aby doprowadzić go do świetności .
1. Jak kupowałeś auto wszystko to co powiedziałem było prawdą , więc niepotrafiłem przewidzieć iż nie regulując zaworów będziesz użytkować samochód co nadmierne luzy na szklanch zaworowych spowodują rozpadnięcie się rantów szklanki i wypadnięcie płytki w którą udeżał wałek robiąc wgłębienia w głowicy ( to jest twój maizel ).
Po kupnie samochodu wypada wymienić olej, sprawdzić luzy zaworowe które było słychać w trakcie kupna i o tym rozmawiałem z tobą przy twoim koledze .
Niewiem czy wiadame ci są pojęcia :
złużycia materiału ! ( w tym wypadku zwiększenia luzów zaworowych ).
udarowść ! (czyli uderzanie wałka rozżądu o płytkę ) .
zmęczenie materiału ! ( uderzenia wałka w płytkę spowodowały wyłamania przez płytkę rantów szklanki i w efekcie wypadnęcie płytki a później uderzenia wałka o płykę ).
twój maizel ! ( weź płytkę ustaw ją w pionie na głowicy i uderz młotkiem a zobaczysz jak robisię wgłębienie , kilkukrotne uderzwenie spowoduje wgłębienia pokazane na tym zdjęciu zamieszczonym przez ciebie ).
2. To że nie pytasz jak coś zrobić to mogę zrozumieć brakiem wiedzy technicznej ( mechaniki samochodowej ) ale że nie słuchasz to jest tylko twoja wina . W trakcje kupna wydawało mi się że jesteś człowiekiem który jest warty tego samochodu i że będziesz wiedział jak się nim zająć . Jak bardzo się pomyliłem !
3. Twoje zażuty po 4 miesiącach posiadania samochodu są jakieś chore pomijając samochód ma 21 lat i przebieg około 300 000 km iż instalacja gazowa działała więc skąd te 30l/100km benzyny , to że przejechałeś 200- 300 km to też jest dziwne bo choćby to że Kraków - Rybnik jest 128 km najkrótszą drogą i sugerujesz że po kupnie nie jeździłeś no trchę dziwne !
4. Tak jak mówili inni forumowicze każdy silnik pasuje różni się tylko osprzętem i należy go wymienić w całości i cieszyć się jazdą .
5. Najważniejsze ! granie na uczuciach innych takimi postami jest nie stosowne tym bardziej wyciągniecie od sprzedającego rekompensaty finasowej za swoją niwiedzę i ujmowanie honorami jest strzałem poniżej pasa.
6. Teraz odemnie Miłosz z przykrością muszę stwierdzić iż jesteś dziwnym człowiekiem i nie zasługujesz na Previe ba na żaden samochód bo każdy okaże się kawałkiem złomu a sprzedawca w tym wypadku ja wrogiem publicznym NR1 ( oczywiście dla ciebie ) . na forum działam już długo i ludzie którzy mnie poznali mają zgoła inne zdanie ( prawdomówność i uczciwość ). Ty jesteś króko i piszesz takowe bezpodstawne zarzuty mogą spowodować tylko zepsucie opini tobie . Po próbie rozmowy telefonicznej przeze mnie niestety nie odbierasz ba nie oddzwaniasz ( jak nie masz możliwości zadzwonić to choć odbieraj ! ) .

Post jest pisany po to aby zamkąć ten temat i wyjaśnić całą prawdę.

Dobrze… podobnie jak kolega używasz wykrzykników. Faktycznie nie ma chęci wyjaśnić sprawy. Byle zamknąć temat.

Tak czy siak… kupiłem od Ciebie samochód… moje pieniądze nie miały wad …ukrytych czy nie ...nie próbowałem Ciebie oszukać.

Co do dystansu pokonanego… pozostaje mi chyba wkleić tu zdjęcia ze stanu licznika przy zakupie i dziś.

Ja nie mam powodu by pisać tu kłamstw. Nie próbuję także koloryzować. Zwróć uwagę proszę na ton moich wypowiedzi.

Dodam tylko, że doprowadzam auto do stanu porządnego. Tak jak mówiłem przy zakupie (chcę tym autem jeździć długo …bo go lubię …bo mi się podoba. Gdyby nie to, nie pakowałbym się w (dla niektórych) "złom".

Rozumiem, że mogłeś nie wiedzieć o tym wszystkim. Lecz mimo to Ty sprzedałeś, a ja kupiłem.

Niech zatem ta sprawa przyniesie innym jakąś lekcję.

Awatar użytkownika
DarekJ
Previanin
Previanin
Posty: 1639
Rejestracja: wt 30 sie, 2005
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Post autor: DarekJ » pt 08 lis, 2013

Ciekawe chłlopaki gdyby was spotkało to " szczęście" comastodon, ciekawie jak wy byście zareagowali. Bo ja bym się nieźle ............ :evil: :evil: :evil:

Awatar użytkownika
parrot
Previanin
Previanin
Posty: 2353
Rejestracja: ndz 03 lut, 2008
Lokalizacja: Nottingham
Kontakt:

Post autor: parrot » pt 08 lis, 2013

Koledzy - proszę tu bez osobistych wycieczek i merytorycznie. Jak na razie mastodon spełnia te kryteria, więc o usuwaniu czegokolwiek nie ma mowy. Wyzwani - proszę się nie obrażać, lecz na merytoryczne argumenty odpowiadać równie merytorycznie lub wcale.

Awatar użytkownika
HOYNA
Previanin
Previanin
Posty: 2815
Rejestracja: pn 13 lut, 2006
Lokalizacja: LUBLIN
Kontakt:

Post autor: HOYNA » pt 08 lis, 2013

Panowie, ja krótko.
Tomek Kraków sprzedał, Mastodon kupił i wydaję mi się, że ten temat Panowie powinniście załatwić sobie sami, bez adwokatów z forum i najlepiej poza forum. Nie wydaję mi się bowiem, aby przerzucanie się w większej grupie argumentami, których i tak obie strony nie akceptują miało przybliżyć Was do rozwiązania sprawy.
Głęboki oddech, chwila relaksu i ustalcie sobie sami jakieś sensowne rozwiązanie, które będzie satysfakcjonowało obydwie strony, a mi tylko dajcie znać, jak już się znowu lubicie i załatwiliście temat :wink:
:!: Ratujmy polski jĂŞzyk. MĂłwmy NIE dla e-analfabetyzmu :!:
°トヨタ°エスティマ°PREVIA GALERIA°トヨタ°エスティマ°

Mikaell
Previanin
Previanin
Posty: 157
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012
Lokalizacja: MysiadÂło/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mikaell » ndz 10 lis, 2013

HOYNA pisze:ustalcie sobie sami jakieś sensowne rozwiązanie, które będzie satysfakcjonowało obydwie strony, a mi tylko dajcie znać, jak już się znowu lubicie i załatwiliście temat
Lubię to!
Tak zróbcie!
Michał

Awatar użytkownika
mastodon
Previanin
Previanin
Posty: 33
Rejestracja: pn 24 cze, 2013
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: mastodon » pn 06 sty, 2014

Jest już 2014 rok. Previa nadal nie jeździ.

Usterkom nie ma końca. Praktycznie już wszystko zostało wymienione. Okazało się, że rozrząd był "przestawiony o dwa zęby". Ustawienie aparatu zapłonowego w ten czas nie pasowało. Co zrobiono? ...rozkuto łączenie aparatu z wałkiem rozrządu by "pasowało". Jakieś spawania i inne ślady "napraw".

Mechanik próbował rozmawiać ze sprzedawcą by dojść jak wiele jeszcze "naprawiano". Sprzedający uznał nawet spalanie na poziomie 30L/100km za NORMALNE. Bo te auta "tak mają".

Wszystkie naprawy i części są fotografowane.

Mam zamiar pozwać Sprzedawcę za poniesione koszty. Dodam, że będę wnioskował o zadośćuczynienie. Biorąc pod uwagę, że w umowie sprzedaży jest mowa o SPRAWNYM aucie bez wad. Bez tajemniczych klauzul typu - znany jest stan pojazdu... będę kierował sprawę do prokuratury na okoliczność wyłudzenia.

Informowałem o tym wcześniej Sprzedającego co pozostało bez odpowiedzi.

Od ponad pół roku auto nie jeździ, a ja nie mam zamiaru odpuścić.

...z poważaniem dla Forum

Miłosz

Awatar użytkownika
zielony92
Previanin
Previanin
Posty: 161
Rejestracja: pt 21 mar, 2008
Lokalizacja: wĂłlka zrĂŞczycka/koÂło Krakowa
Kontakt:

Post autor: zielony92 » wt 07 sty, 2014

Zmień mechanika :!: Przez pół roku nie dał rady z przekładką i reanimuje stary silnik ?

Mikaell
Previanin
Previanin
Posty: 157
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012
Lokalizacja: MysiadÂło/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mikaell » śr 08 sty, 2014

No na teksty o sądzie to jednakowoż cyce mi opadają...

Jakoś kolego nie-Narcyzie dziwnie się do tematu zabierasz.

Auto ma jakoś sporo lat. Sprzedawca - o ile dobrze rozumiem, wiedziałeś o tym - miał je stosunkowo krótko. Niezbyt logiczne wydaje mi się obciążanie go fatalnymi naprawami, których jak rozumiem nie dokonywał i nie miał raczej szansy zapoznać się z ich skutkami.

Nie słuchałem waszych rozmów w trakcie kupna auta, nie znam ceny...

Ton odpowiedzi Tomka na forum skądinąd też nie zabrzmiał fajnie...
"kupiec nie godny samochodu" - o rzeszku!.... sprzedajesz złom uratowany spod prasy i oceniasz czy był godny? ugh!

Cherchez la femme? chyba raczej cena? ... może tam leży klucz?

To tak między vódkę a zakąskę, żeby zebrać wp.. od obu stron.... taka natura człowieka kompromisu.

Ale Mastodon - prawda (moja, jak dupa) wygląda tak, że mechanik raczej nie ogarnia tematu próbując złożyć jeden silnik z dwóch zamiast przełożyć osprzęt ze starego na nowy słupek... Auto jeździłoby już dawno.

to pisałem ja. nie znający osobiście nikogo z forum

[ Dodano: Sro 29 Lip, 2015 ]
mastodon pisze:Witam.

Silnik zakupiony okazał się niepasującym. Inna przepustnica i inne detale. Zatem posłużył jako dawca do remontu starego.
Jako, że właśnie przełożyłem silnik w mojej Previi mogę napisać: "mechanik", który do tego się zabierał nie powinien dotykać się rzeczy, których nie rozumie...
Kupiony przeze mnie silnik - podziękowania dla Tomka za pomoc w wybraniu egzemplarza! - nie posiadał przepustnicy w ogóle ! i miał trochę inny układ podciśnień, doprowadzenia wody do przepustnicy. W pierwszej chwili miałem wątpliwości czy to się uda zwłaszcza, że podejrzewam, że jest to 2TZ-FZE. Ale po chwili uważnego oglądu okazało się, że wystarczy przełożyć stary kolektor dolotowy z przepustnicą wraz z rurkami podciśnienia i wody oraz kominek wodny i wszystko będzie pasować.
Ponadto został stary rozrusznik, koło zamachowe (nowy nabytek miał drive plate jako iż wyszarpany był z auta z automatyczną skrzynią) a także miska olejowa wraz ze smokiem bo niestety w "nowym" silniku była uszkodzona.
Ponieważ miski były zmieniane mogłem zaobserwować co znajdowało się w nowej - lekko glutowaty osad wskazywał, że był raczej zalewany olejem mineralnym, ale ogólnie można powiedzieć, że zarówno klawiatura (luzy zaworowe nominalne) jak i reszta silnika były raczej czyste. Kanały wodne jak nowe.
Po przekładce silnik odpalił bez problemu i ku memu zdziwieniu absolutnie bez śladu oleju w wydechu co znaczy, że pierścienie nie były w żaden sposób zapieczone. Chodzi równiutko. Tfu tfu! oby tak dalej.
Pewnie nikt już tego nie przeczyta :( ale zostawiam świadectwo :).
żałuję, że 3 lata temu nie posłuchałem mądrych forumowiczów i stoczyłem bezsensowną walkę z wymianą uszczelki pod głowicą i regeneracją głowicy... trzeba było od razu brać silnik z Krakowa!
Pozdrawiam
Michał

ODPOWIEDZ